Jan Paweł II nie żyje

Karol Wojtyła
1920-2005
odszedł Wspaniały, Dobry CZŁOWIEK

galeria przedstawia zdjęcia z Krakowa - pożegnanie

WEJŚCIE

rocznica kwiecień 2006

[...]I dlatego my, którzy w tym Kościele przewodniczymy w różny sposób, na różnych miejscach, musimy bardzo modlić się o to, ażebyśmy sprostali; ażebyśmy nie przestawali dawać świadectwa; żebyśmy je dawali w sposób coraz bardziej wymowny, coraz bardziej konsekwentny. Żebyśmy umieli innych prowadzić; a wiadomo, że tego nie potrafi ślepy - jak powiedział Pan Jezus. Ażebyśmy nie degradowali swojego kapłaństwa, ażebyśmy nie zdradzali i nie zdradzili. A chodzi tutaj nie tylko o zdrady jawne, które stają się publici iuris, ale także o te, o których ludzie nie wiedzą albo nie całkowicie dokładnie wiedzą. Żebyśmy nie zdradzali - żeby nasze życie było proste, jednoznaczne w każdej sytuacji; i żebyśmy w każdej chwili umieli dawać świadectwo Jezusowi Chrystusowi. "Wy jesteście solą ziemi, wy jesteście światłością świata" - tak powiedział Pan Jezus, i my musimy przyjąć te słowa jako do nas skierowane.
Prosząc o te rzeczy zasadnicze, prośmy również o te rzeczy szczegółowe, które z nich wynikają. A więc o umiejętności realizacji naszego kapłaństwa, nawet i w takich drobiazgach, jak strój, zachowanie, sposób bycia w towarzystwie. A zwłaszcza tutaj bym postawił sprawę ubóstwa; ubóstwa, które jest błogosławieństwem ewangelicznym, które jest radą. My nieraz myślimy: "rady" - to jest sprawa osób zakonnych. Jednakże Sobór bardzo rozszerzył znaczenie tych rad. Bardzo podkreślił, że życie kapłańskie, szerzej nawet - całe życie chrześcijańskie nie może się bez jakiegoś ich wypełnienia obejść. Nie może się bez ich wypełnienia w pełni ukształtować. Czy wszystko jest w porządku z tym naszym kapłańskim ubóstwem? Czy my nie jesteśmy za bogaci w stosunku do społeczeństwa, które jest coraz biedniejsze? Czy my sobie w ogóle ten problem stawiamy? Czy my sobie uświadamiamy, że na wszystkim, co otrzymujemy od ludzi, ciąży hipoteka społeczna?
To jest sprawa sumienia.. Ale to, co powiedziałem w tej chwili, to jeszcze nie jest rada dotycząca ubóstwa, to jest po prostu zwyczajna nauka społeczna, etyka społeczna Kościoła na temat własności. Zwyczajna nauka społeczna - zasada tej nauki na temat każdej własności.[...]

/Fragment kazania kardynała Karola Wojtyły z 9 listopada 1976r. – słowa skierowane do biskupów i presbiterium Kościoła krakowskiego/